← Wszystkie artykuły
30 kwietnia 2026·6 min read·Mirai

n8n vs Make vs Zapier — co wybrać w 2026

Trzy największe platformy do automatyzacji w jednym artykule. Bez bullet pointów i tabelek z marketingu. Testowaliśmy każdą, używamy n8n na co dzień, mówimy szczerze gdzie wygrywa, a gdzie kuleje. Plus konkretne sytuacje, w których wybierzemy każdą z nich.

W ostatnim roku zbudowaliśmy ponad sto workflow-ów. Część dla siebie, część dla testów, część do publikacji (nasz workflow lead-genowy jest na oficjalnym marketplace n8n). Przed tym wszystkim przetestowaliśmy każdą z trzech platform: n8n, Make i Zapier.

Wynik: dziś używamy 99% czasu n8n.

Ten artykuł to nie tabelka „liczba integracji vs cena vs łatwość użycia". Wystarczy wpisać w Google żeby zobaczyć dziesięć takich tabelek, i każda mówi co innego. Zamiast tego — trzy szczere podsumowania, nasz wybór, i konkretne sytuacje, w których wybralibyśmy każdą z trzech.

Jeżeli stoicie przed decyzją „od czego zacząć w 2026" — to jest dla Was.

Krótka rekomendacja na początek

Jeśli czytasz tylko jeden akapit z całego artykułu:

Zacznij od n8n. Najwięcej integracji w 2026, najlepsza jakość/cena, przyjemniejszy interfejs niż konkurencja. Ma cloud (płatny od ~20$/mies) albo self-hosted (darmowo, własny serwer). 90% przypadków małej firmy załatwicie tu, plus wszystko zostaje Wasze.

Reszta artykułu wyjaśnia, czemu odpadliśmy z dwóch pozostałych — i kiedy mimo wszystko byśmy je polecili.

Zapier — przeszłość branży

Zapier to weteran. Działa od 2011 roku. Ma najwięcej integracji wśród trójki (8000+), najbardziej dopracowane onboardingi, najwięcej tutoriali na YouTube. I to są wszystkie jego plusy.

Co nas odepchnęło:

  • Cennik z kosmosu. Plan Pro to 49$ miesięcznie za 2000 zadań. Realny workflow potrafi pożreć 100-200 zadań dziennie, więc realnie potrzebujesz wyższego planu, który zaczyna się od 100-150$ miesięcznie. To nie są kwoty dla małej firmy z Polski.
  • Każdy krok = jeden Zap. Jeden workflow = jeden „Zap" = jeden trigger + ograniczone akcje. Bardziej skomplikowane logiki (rozgałęzienia, pętle, warunki) wymagają chodzenia przez „Paths" i „Filters" które dolicza się do limitu zadań. Skomplikowany workflow dosłownie kosztuje krocie.
  • Lock-in. Twoje workflow-y są w chmurze Zapiera. Nie możesz ich wyciągnąć, przenieść, hostować u siebie. Płacisz za wynajem, nie za narzędzie.

Kiedy mimo wszystko byśmy go wybrali:

Mała firma, której zależy na maksymalnej wygodzie i nie ma własnego IT. Zapier jest najbardziej intuicyjny dla osoby, która nigdy nie widziała żadnej automatyzacji. Jeśli macie kogoś nietechnicznego, kto ma sam ogarniać 5-6 prostych workflow-ów (typu „nowy lead w formularzu → karta w Trello → mail do mnie"), Zapier zrobi to bezboleśnie.

Powyżej tego progu — Zapier robi się drogi i nieprzyjemny.

Make — solidna alternatywa, ale nie nasz wybór

Make (dawniej Integromat) to mocny środek peletonu. Ma cenę przyzwoitą, ładny edytor wizualny w stylu „flowchart" (kolorowe kółeczka i strzałki), i ok pokrycie integracji.

Co działa:

  • Cena. Plan Core to 9$ miesięcznie za 10 000 operacji. To zdecydowanie lepiej niż Zapier.
  • Wizualnie atrakcyjny. Edytor w Make jest „ładny" w sposób, w jaki nie są ani Zapier, ani n8n. Niektórym to bardzo siada.
  • Dobre pokrycie integracji. Mniej niż Zapier i n8n, ale wystarczające dla 80% przypadków.

Co nas odepchnęło:

  • Mniejsza biblioteka integracji. Make ma około 1500 integracji. n8n ma 1000+ wbudowanych plus dowolny REST API w 2 minuty. W praktyce: w n8n nigdy nas nie zatrzymał brak integracji. W Make raz na 5 projektów zatrzymywało.
  • Ograniczona elastyczność w edytorze. Wizualny flowchart Make wygląda atrakcyjnie, ale przy bardziej skomplikowanych workflow-ach robi się chaotyczny — jeden duży węzeł zamiast logicznej sekwencji jak w n8n. Po pewnej skali zaczynasz tracić orientację.
  • Brak dobrej opcji self-hosted. Make jest tylko w chmurze, nie hostujesz tego u siebie. Jeśli kiedyś chcesz wyjść — ten sam lock-in co Zapier.

Kiedy mimo wszystko byśmy go wybrali:

Firma, która ma kilka średnio skomplikowanych workflow-ów i woli estetyczny edytor wizualny od „technicznego" wyglądu n8n. Make ma swój urok i niektórym ludziom z marketingu/sprzedaży po prostu lepiej myśli się w jego paradygmacie.

Cenowo Make wygrywa z Zapierem w okolicy 80% przypadków, ale przegrywa z n8n. Jeśli ktoś ma już zespół przeszkolony w Make i to mu pasuje — nie ma powodu migrować. Jeśli zaczynacie od zera — n8n ma więcej do zaoferowania za mniej pieniędzy.

n8n — co używamy i dlaczego

Trzy rzeczy, dla których n8n wygrał u nas:

Najlepsza biblioteka integracji. 1000+ wbudowanych integracji, plus każdy REST API podłączasz w 2 minuty (HTTP Request node). Plus możesz pisać własne nody w JavaScript/Python, jeśli czegoś bardzo potrzebujesz. W praktyce — w pół roku korzystania ani razu nie zatrzymał nas brak integracji.

Najlepsza ekonomia. Plan Starter w cloudzie to 20€ miesięcznie z 2500 wykonaniami workflow-a (a nie zadaniami — co znaczy, że jeden workflow z 50 nodami liczy się jak jedno wykonanie, nie 50). Realnie — to są setki workflow-ów dziennie za te pieniądze.

Plus wersja self-hosted — darmowa, na własnym serwerze (np. na Hetznerze za 5€/mies). Bez limitów wykonań. Tego nie ma żaden konkurent.

Edytor który skaluje się z Tobą. Wygląda „technicznie" na pierwszy rzut oka, ale po tygodniu pracy okazuje się, że jest ułożony jak myśli developer — sekwencyjnie, z jasnym przepływem danych. Im bardziej skomplikowane workflow-y, tym n8n rośnie w siłę względem Make i Zapier.

Verified Creator Program. To akurat nie jest plus dla użytkownika — to plus dla nas. Możemy publikować nasze workflow-y na oficjalnym marketplace n8n. To dodatkowe źródło przychodów i mocny dowód kompetencji. Ale dla zwykłego klienta n8n po prostu ma najwięcej darmowych workflow-ów do zassania z marketplace.

Co kuleje:

Bądźmy uczciwi — n8n nie jest idealny.

  • Onboarding stromiejszy niż w Zapier i Make. Pierwsze godziny mogą frustrować, jeśli nie masz technicznego DNA.
  • Mniej tutoriali na YouTube niż Zapier, ale jest ich z miesiąca na miesiąc więcej. Społeczność rośnie.
  • Self-hosted wymaga IT. Jeśli chcesz darmową wersję na własnym serwerze, ktoś musi go postawić i utrzymać. Cloud jest prostszy, ale wtedy płacisz.

Decyzja w 30 sekund

  • Mała firma, mało automatyzacji, brak IT, nie obchodzi cena → Zapier. Najwygodniejszy.
  • Średnia firma, kilka workflow-ów, lubicie wizualne flow → Make. Tani, ładny, działa.
  • Ambicja zbudować systemy które rosną z Wami, optymalnie kosztowo, z elastycznością na przyszłośćn8n. Nasz wybór.

Co dalej

Jeżeli zaczynacie i wybraliście n8n — w naszych 10 procesach do automatyzacji w weekend rozpisaliśmy konkretne use case'y, każdy z gotowym stack-iem.

Jeśli wolicie żeby ktoś zbudował to za Was — napiszcie. Z dwujęzycznych form działania (n8n cloud albo Wasz self-hosted) pomożemy wybrać optymalny.

A jeśli już używacie któregoś z trzech i jesteście zadowoleni — git, używajcie dalej. Najlepsza platforma to ta, którą rzeczywiście używacie.

Jutro dalej będziesz
klepać ręcznie.
Chyba że zaczniemy dziś.

15 minut. Bez zobowiązań. Bez sprzedażowego ciśnienia.